czwartek, 27 października 2016

Słodko-gorzkie konsekwencje oszustwa.

“Jestem wizualnym opowiadaczem historii… nie dziennikarzem” - taką linię obrony przyjął Steve McCurry, kiedy okazało się, że jego fotografie są zmanipulowane. Organizatorzy World Press Photo poszli za tym głosem i wczoraj ogłosili nowy konkurs kreatywnej fotografii dokumentalnej dla wizualnych opowiadaczy historii. Ot taka fotorepoterska antynomia…

Wpadka McCurry’ego odbiła się głośnym echem w środowisku fotoreporterów. Niestety w świecie fotografii prasowej jest coraz więcej oszustów. Liczba zdjęć nadesłanych na konkurs WPP a odrzuconych ze względu na manipulację w sięgnęła w ostatnich latach 20. procent.

Nazwa nowego konkursu jeszcze nie jest ustalona choć na usta się ciśnie wolna amerykanka. Ciekawe kiedy sportowcy pójdą tą drogą i ogłoszą osobne igrzyska dla “dopingowiczów”.